W poprzednich artykułach pisałam jak ważne są pidżamy i szlafroki dziecięce. Po kąpieli dziecko musi być od razu ubrane ciepło najlepiej w pidżamkę i szlafrok. Tylko, że niestety małe dzieci uwielbiają po kąpieli latać po mieszkaniu na golaska. A przynajmniej moja Zuzka tak lub spędzać czas po kąpieli
Gdy wyjmuje ją z wanienki zaczyna się krzyk. Gdy zakładam jej następnie pidżamkę nie dosyć, że krzyczy to jeszcze płacze. I niestety muszę jej chociaż przez chwile polatać toples. Polata, polata, obejrzy swoje ciałko i grzecznie pozwoli się ubrać. Niestety zaczyna się zima przez co w mieszkaniu jest niższa temperatura nawet jak ogrzewa się mieszkanie. Dlatego też kupiłam jej ostatnio szlafroczek, oczywiście różowy z kapturkiem. Gdy wyjmuje ją z wanienki zarzucam jej tylko taki szlafroczek i pozwalam latać na bosaka (mam dywan). Jednak moja córeczka jest bardzo sprytna i zapewne nie jedno dziecko tak robi, iż rozwiązuje sobie szlafrok i go po prostu ściąga z siebie. Wtedy zamiast wiązać go z przodu wiążę z tyłu na pleckach a tam niestety nie sięga
I problem mam z głowy.
Bardzo ważne jest aby dziecko po kąpieli było ubrane ciepło. Będąc w ciepłej wodzie jest nam ciepło natomiast gdy wychodzimy z niej temperatura jest niższa niż w wodzie. Dlatego trzeba dziecko od razu wytrzeć i cieplutko ubrać. Jednak jak widać na przykładzie mojej córeczki nie zawsze jest to wykonalne. Małe dziecko nie rozumie tego, że może się przeziębić takim lataniem na golaska po kąpieli. Ale ja już ten problem chociaż w jakimś stopniu mam za sobą. Teraz muszę wymyślić coś abym mogła jej na nóżki założyć chociaż skarpetki.
Gdy coś wymyśle obiecuję, że Wam o tym napiszę.