Witam wszystkich Rodziców, dziadków i opiekunów dzieci!
Mam na imię Ania i tą stronę stworzyłam specjalnie dla Was. Nie Jestem laikiem i wiem o czym pisze, ponieważ również mam dziecko i borykam się z problemami takimi samymi jak Wy. Moja córeczka – Zuzia ma już 18 miesięcy i trochę z nią przeszłam
Jak widać jestem jeszcze młodą mamą, ale najważniejsze dla mnie jest dobro mojej córeczki i tym się kieruję w wychowywaniu Zuzki.
Na mojej stronie spróbuję Wam podpowiedzieć co jest najważniejsze w doborze kosmetyków, ciuszków dla małych dzieci, zabawek itd. Powiem Wam jakie ja popełniłam błędy w wychowywaniu Zuzi abyście mogli chociaż w jakimś stopniu ich uniknąć. Bo czy są rodzice, którzy nie popełniają błędów? Mało prawdopodobne. Jedynie są tacy rodzice którzy nie przyznają się do tego, że popełniają błędy.
Świat dziecka nie oznacza tylko, że piszę tu i wyłącznie o dzieciach. Od czasu do czasu poświęcam artykuły na temat kobiet w ciąży lub po urodzeniu już maleństwa. Podpowiem Wam mamusie jakie warto kupić np. laktatory i co spakować do porodu dla siebie jak i dla maleństwa.
“Poszczególne społeczeństwa różnią się między sobą bardzo w wyznaczaniu granicy, do której istota ludzka uznawana jest za dziecko, jak również w stosunku, jaki mają do osoby dziecka.
W wielu społeczeństwach spotykano się i spotyka się nadal przypadki małżeństw zawieranych przez osoby nastoletnie (w średniowieczu dla dziewczynki dolna granica wieku wynosiła 12 lat, podobnie było u Żydów w starożytności), co bierze się stąd, że osiągnąwszy biologiczną zdolność rozrodczą, nie są one już w takich społeczeństwach uznawane za dzieci.
W niektórych społeczeństwach o dorosłości decyduje odpowiedzialność – dziecko, które podejmuje pracę, by pomóc rodzicom, nie jest już postrzegane jako dziecko. Tak jest np. w wielu kulturach azjatyckich.
W cywilizacji Zachodu podejście do dziecka zmieniało się bardzo w historii. Swego czasu historyk Philippe Ariès wystąpił z tezą (Historia dzieciństwa), że dzieje dzieciństwa na Zachodzie zaczynają się od zupełnej niewiedzy na temat specyfiki tego okresu w życiu, a nawet stosowanej z rozmachem przemocy (w tym seksualnej) wobec dzieci, poprzez stopniowe odkrywanie szczególnego charakteru dziecka jako osoby, które ostatecznie dokonało się dopiero w ostatnich dwóch stuleciach. Radykalność tej tezy została potem podważona badaniami szczegółowymi, ponieważ we wcześniejszych epokach również otaczano dzieci troską.
Istotnie, dziecko bywało różnie postrzegane, ale teza Arièsa była uproszczeniem. Starożytność miała np. rozbudowane poglądy pedagogiczne, zdawała więc sobie sprawę ze specyfiki dzieciństwa. W średniowieczu zasadniczo postrzegano dziecko jako dorosłego w pomniejszeniu, co widać na malowidłach z epoki i szczególnych proporcjach dzieci na nich przedstawionych. Uważano, że człowiek rodzi się zasadniczo “gotowy”, tylko mniejszy. Co nie znaczy oczywiście, że się o nie nie troszczono. Myśl pedagogiczna zaczęła się ponownie rozwijać w renesansie (np. Filip Melanchton). Jednak szczególnie dużą uwagę dzieciństwu i dziecku zaczęto poświęcać dopiero w XIX wieku, starając się chronić je przed wrażeniami, które mogłyby zaszkodzić jego rozwojowi i otaczać dziecko bardzo regularną opieką i kontrolą, czego wcześniej nie nadużywano (w średniowieczu nie zabraniano dzieciom nawet oglądać egzekucji).
Romantyzm wniósł do kultury Zachodu nowe spojrzenie na dziecko: jako nieskażone światem dorosłych i wolne od ograniczeń rozumu, dziecko miało być jakoby bliżej głębszej, metafizycznej prawdy, bliżej uczuć, odczuć, intuicji, spraw ducha. W XX wieku dziecko stało się szczególnym (nieporównywalnym z żadną inną epoką) przedmiotem zainteresowania psychoanalizy i psychologii.”
źródło: wikipedia.pl