Wybór brodzika – niekoniecznie pod dziecko.

Posted: Listopad 28th, 2008 under Uncategorized.

Nie każdy z powodu metrażu łazienki może pozwolić sobie na wannę. Dlatego nie pozostaje nic innego jak prysznic. Czasami ta perspektywa może przerażać zwłaszcza wtedy, kiedy z nami mieszka małe dziecko. Jednak z własnego doświadczenia mogę zapewnić, że jest to niewielki problem całkowicie do rozwiązania. Wystarczy wybrać odpowiedni brodzik, taki który będzie idealny dla małego szkraba. Choć trzeba uważać i wziąć kilka kwestii pod uwagę, o których jeszcze powiem.

Zwykle wydaje się, iż to wybór kabiny będzie trudny, a resztę się tylko pod nią dopasuje. W trakcie zakupów jest już nieco inaczej. Oczywiście wspomniana kabina prysznicowa wskaże nam rozmiar i kształt brodzika. Możemy zdecydować pomiędzy kwadratowym czy prostokątnym, a półokrągłym, właściwie ¼ koła. Jednak na tym różnorodność się nie kończy. Pozostają jeszcze płytkie lub głębokie. Jeśli te drugie to z siedziskiem czy bez. I tutaj właśnie możemy wybrać model dopasowany do potrzeb naszego dziecka. Jednak ostrzegam, iż czasami lepiej wziąć pod uwagę własne oczekiwania i upodobania, do których dziecko z czasem się dostosuje.

Taki wniosek wysunęłam, po moim i partnera niewielkim błędzie. W poprzednim mieszkaniu posiadaliśmy wannę, w której ochoczo pluskała się nasza córka. Dlatego też, kiedy w nowym mieszkaniu zmuszeni zostaliśmy do kupna prysznica, od razu padło na brodzik półokrągły (nie ma niebezpiecznych kantów), głęboki z siedziskiem (aby przypominał wannę i był wygodny podczas korzystania z kąpieli. Upodobania moje i partnera była naturalnie całkowicie odmienne, zdecydowanie woleliśmy brodziki płytkie kwadratowe, ale czego to nie robi się dla własnych pociech:) Niestety pociecha nie doceniła naszego ustępstwa, jak nie poświęcenia i nijak daje się skusić na kąpiel pod prysznicem. Ulubione płyny, tabletki koloryzujące wodę, multum zabawek (w tym nawet długo schnące pluszaki) nie przekonały naszej córki, której minutową kąpiel w brodziku wieńczył niezwykle głośny krzyk rozpaczy. Nie pozostało nic innego, jak jednego wieczoru wysłać tatuśka do pobliskiego marketu po sporą miskę. I ta tak przypadła dziecku do gustu, iż nie chce w ogóle słyszeć słowa prysznic.

Najlepiej więc przejść się po sklepie z akcesoriami i armaturą łazienkową wraz z dzieckiem i sprawdzić jak reaguje na prysznic i brodzik. Jeśli negatywnie, wtedy najlepiej kierować się własnymi upodobaniami, do których dziecko z czasem przywyknie.


Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków

Dodaj komentarz